sobota, 8 października 2016

Ulubieńcy września :)


Hej! Jak tam w szkole? Czy tylko u mnie jest tak dużo nauki? Czasem nie wiem czego najpierw mam się nauczyć ahhh, ale za to wiem, że dam radę :) Ostatnio zrobiło się też zimno i taka pogoda sprawia, że szybciej zabieram się do nauki. Nie tracę czasu na wyglądanie przez okno i mówienie: "Jeju jak ładnie, a ja muszę się uczyć".

Postanowiłam, że w końcu pora coś napisać i dodać na bloga, więc dziś poczytajcie o moich ulubieńcach :)


Te dwa produkty z La Roshe Posay ratowały mnie wiele wiele razy. Są po prostu świetne. Pomagają w walce z trądzikiem jak mało, które kosmetyki, których używałam. Dodatkowo po stosowaniu tych preparatów zauważyłam, że mam mniej widoczne blizny potrądzikowe. Jedynym minusem jest to, że cena za te produkty jest trochę za wysoka. Normalnie kosztują ok.50 zł, ale ja je wyczaiłam na promocji w Super Pharm za 20 zł, więc różnica jest prawda? Na poczatku byłam przerażona tym, że nie starczą mi na za długo (na opakowaniu pisało, że starcza do 4 tygodni), ale mam je do tej pory, a kupiłam je na poczatku lipca :) Nie mam pojęcia czy ja tego tak mało używam, czy po prostu producent się pomylił i kosmetyki te są wydajne. Podsumuwując: Jeśli możecie sobie pozwolić na kupno tych kosmetyków i macie problem z trądzikiem to serdecznie Wam je polecam <3




Kolejny kosmetyk to płyn miceralny z Kolastyny. Dostać go można za ok.10 zł chyba w każdej drogerii. Ma według mnie boski zapach. Dobrze zmywa makijaż. Minusem tego produktu jest wydajność, a raczej jej brak :/


Nigdy jakoś nie dbałam o moje włosy, jedynie co z nimi robilam to myłam je i czesałam. Ostatnio jednak postanowiłam, że jak chcę, żeby jakoś wyglądały, to muszę o nie odpowiednio dbać. Pielęgnacje moich włosów zaczęłam od wsmarowywania w nie jedwabiu. Sprawia on, że wyglądają na zdrowsze. Produkt ten nadaje im blasku i swieżości.  Kupić go można za ok.5 zł.


To by było na tyle, jeśli chodzi o ulubieńców wrześniowych. Dajcie mi znać w komentarzach jakie są Wasi ulubieńcy :)

Papapa :*